System parkouru jest bardzo płynny, są podkoty, wspinanie się po ścianach – wszystko jest dość dynamiczne. Wszystkie mapy są tak dobrane, aby każda rola była równie trudna lub łatwa, wszystko zależy od twoich umiejętności manewrowania. Na serwerze zwykle jest odpowiedni kontyngent i dość responsywna administracja. Nie ma dzikiego chaosu, wszystko jest dość stabilne i nie ma silnych lagów.
To po prostu niesamowita nostalgia dla graczy, którzy grali w ten tryb w 2016, 2017 i 2020 roku. To ten sam TRP pedobir od Holo, który wielu zapamiętało na długie lata i oto, po prawie 5 latach, można znów zanurzyć się we wspomnieniach i tak jak kiedyś, miło spędzić czas. Na serwerze zostało wielu starych graczy, a odrodził go jeden ze starych adminów, więc wyszło dobrze, adekwatnie i z klimatem. Czyż to nie jest wspaniałe? Wielu już wyrosło, pracuje, ktoś może się ożenił, a serwer wciąż pamiętają przez tyle lat, wszystkie te przytulne i wesołe posiadówki, a teraz, po latach, można znów się zebrać i posiedzieć z przyjemnością, wspominając dawne czasy.
Nie chcę jakoś przesadzać ani mówić głośno, ale z moich obserwacji na Reume społeczność i atmosfera są zauważalnie bardziej ogarnięte niż na innych serwerach (różnych trybów). Rzadko spotyka się tu ciągle wrzeszczących gimnazjalistów i nieogarniętych, którzy pozwalają sobie na zbyt wiele, na przykład obrażanie i poruszanie tematów religijnych. Za adminami też nie zauważyłem szczególnie nieodpowiedniego zachowania, może zdarzały się pojedyncze przypadki, ale jeśli spojrzeć na skargi na Discordzie, to wszystkie zastrzeżenia zostały rozpatrzone i rozwiązane, a ci, którzy łamali zasady – ukarani (w tym także administratorzy).
Tak, Reume, podobnie jak serwer TRP od Holo, zachował starą cechę wyróżniającą go spośród innych serwerów i sprawiającą, że grało się ciekawiej, a mianowicie prosty parkour (odbijanie się od ścian). To czyni grę bardziej interesującą i daje pewne pole do rozwoju umiejętności gracza. Tutaj nie biegniesz tępo korytarzem z nieskończoną wytrzymałością, to zbyt nudne i spodoba się raczej starszym osobom (myślę, że 15+ lat) oraz tym, którzy nie lubią siedzieć AFK w jednym miejscu. Poza tym zawsze można poprosić o pomoc, jeśli się nie rozumie – wyjaśnią, jak to się robi, bo to przyjaźni ludzie, a potem praktyka należy już do ciebie.
Na serwer dodano też ładny sklep, ale niestety okazał się problematyczny (wszyscy wiedzą o kłopocie, tylko nie wiedzą, jak go na razie rozwiązać. Podobno mówili, że jak znajdą czas, postarają się rozwiązać ten problem lub zrealizować alternatywę.
Jeszcze dosyć mocno mnie zdziwiło, że na serwerze jest bardzo dużo skinów i różnych ozdób, a przy tym wszystko to waży jak na taką różnorodność mało – tylko 1,8 GB, a przed aktualizacją z nowymi skinami i akcesoriami (a jest ich sporo) było 1,2 GB. Do czego zmierzam? Do tego, że ten, kto się tym zajmuje, zna się na rzeczy i nie ma go gdzieś tam na graczy – myśli o tym, jak dodać więcej, a przy tym żeby nie lagowało i nie ważyło dużo. Ogólnie wszyscy są super, udało się dobrze oddać atmosferę starego serwera – osobiście się cieszę, podobnie jak wielu „weteranów" serwera, którzy grali w odległym 2016+.
Wszyscy nagle przypomnieli sobie o wcześniej niczyjej stronie na monitoringu, xd.
To chyba jedna z najbardziej niezniszczalnych społeczności, jakie pamiętam. Jakież było moje zdziwienie, gdy po pięcioletniej przerwie zobaczyłam starą-dobrą koncepcję z TRP Holo z lat 2016–2017 i wiele twarzy, z którymi spędzałam czas we wczesnych latach nastoletnich. Nowi ludzie, którzy przyszli od razu na Reume, też, moim zdaniem, są fajni, choć z pewnymi przesadami wynikającymi z wieku.
Pamięć mięśniowa jest tak silna, że mechanika parkouru przypomniała mi się po długich latach w ciągu pierwszych pięciu minut od wejścia. Kategorycznie nie zgodzę się z opinią „przechodnich krokodyli”, że ta mechanika jest jakaś niepojęta: teraz każdy aktywny gracz ma na bindzie lub w notatkach tekstową instrukcję parkouru dla początkujących, a i nikt nigdy nie odmówi pokazania, jak to robić poprawnie. Reszta to tylko praktyka ze strony gracza. Po co wylewać negatywne emocje z powodu nieznanych mechanik, skoro sam nie chce się nauczyć czegoś nowego?
Żeby moja pozytywna opinia nie wydawała się zbyt stronnicza z powodu nostalgii i jakiejś roli na serwerze, dodam jednak łyżkę dziegciu do beczki miodu: AShop. To mówi samo za siebie. Główny kamień obrazy na drodze do komfortowego przebywania na serwerze, ale o jego problematyczności wie co drugi, kto choć raz tu grał. Wierzę całym sercem i trzymam kciuki, że kiedyś uda się tę paskudę poskromić po dobremu. Myślę, że prędzej czy później wszystko się ułoży.