magometovkord
Język oryginału nieznany

Chłopaki, normalny projekt, ale ZAŁOŻYCIEL. Po prostu chodzący koszmar, gra w inne gry, olał serwer. Kto czyta, ten wie, co zrobiłem z serwerem, wszystko oczywiście przez "małego". Ten admin/mapper, który siedzi i co chwilę biegnie się skarżyć założycielowi, a założyciel słucha tylko jednej wersji i się jej trzyma. Od trzeciego wipe'a byłem blisko administracji, znałem prawie każdy węzeł. Gdzie problemy itd., pomagałem serwerowi przez miesiące, w zamian dostałem - G.O.W.N.A, nic nie dostałem. Robiłem mody – "dzięki, świetnie". Po jakimś czasie poprosiłem o zapłatę za swoją pracę, został zignorowany. Mnie pieniądze wisi, ale czegoś takiego jak p.o.j.e.b.a.n.i.a nie widziałem. Ile razy mówiono i proszono o zdjęcie "małego" z administracji? I jak myślicie, co było? Oczywiście założyciel pisał, że przeprowadził rozmowę i to się nie powtórzy, ale czemu się powtarzam, co? Wspaniale, były nawet momenty, że "mały płacił za serwer" – i co? A co ja zrobiłem? Zrobiłem więcej niż on, kto się nie zgodzi. Cała administracja widziała uległość założyciela, ale bała się coś powiedzieć. Tylko Tonow się na to odważył, opowiadając, co mały robi pod stołem założycielowi, po czym Tonowa zbanowano i usunięto z administracji. Oczywiście dzięki za poprzednie wipe'y, nawet DED był lepszy niż założyciel. CHWAŁA POWSTAŃCYM! Serwerowi Andrieja Żylcowa śmierć.

80
0 / 5,000