Passions

Passions

@passions
Język oryginału nieznany

Witam wszystkich, którzy czytają tę opinię, będzie ona MAKSYMALNIE szczera i nieprzekupna.
Na tym serwerze adminowałem od 22.08.2024.
I mogę zostawić opinię taką, jaka jest.
Zacznijmy może od samego serwera.
Serwer nie jest zły, dobrzy gracze, ale irytuje, że ciągle wylatuje... że kiedy jesteś adminem, a serwer jest pełny, nie możesz wejść i zbanować softu (brak dodatkowych slotów).
Na serwerze brakuje ochrony VAC, gracze, którzy dostali bana od Gabena, mogą spokojnie grać.....
Na serwerach 24/7 grają softersi, adminów często nie ma, dlatego właśnie objąłem stanowisko Kuratora.
Sam GROZNY (właściciel projektu) to małoletnie, dojrzewające dziecko.. które całkowicie pozwala swoim znajomym robić, co im się podoba.

Przejdźmy do Discorda.
Sam grozny zmusza na serwerze do reklamowania go 24/7 na samym Discordzie (skąd właściwie są napisane opinie) on daje VIP-a na jeden dzień, a admini w ogóle piszą te opinie za darmo.
Większość opinii była NAKRĘCONA.

Przejdźmy do końca całej bajki, a mianowicie zdjęcia mnie z funkcji Kuratora.
Usuwają mnie za zbanowanie gracza, który obrażał ludzi na czacie (na tym serwerze za obrażanie daje się bana) ban został wydany na 2 dni, po czym ta osoba pisze w prywatnej wiadomości do samego twórcy (Groznego) i opowiada, że ban został wydany za nic itd... chociaż nie dołącza żadnych dowodów (jak się dowiedziałem w prywatnych wiadomościach od ZGA, usunięto mnie nie za to) okay, przedstawili to wszystko w ten sposób.

Co skłoniło mnie do napisania opinii?
Na tym serwerze mną zostało wydane ponad 100 banów, tak samo byłem zwycięzcą w konkursie (nie otrzymałem wypłat za bany, ani wygranej).
Ten Twórca to dojrzewające dziecko, które zebrało wokół siebie swoje pionki.
Dzisiaj na Discordzie dostałem muta za to, że odpowiedziałem jego kumplowi (obrażanie moich bliskich) za co zostałem ukarany... ta osoba (jego kumpel) nawet nie dostał bana, także ta jednostka (Grozny) czyści opinie na swojej własnej stronie... wszystkie screny załączam na dysku Google, wierzyć mi lub nie, to wasza sprawa.

WSZYSTKIE SCRENY TUTAJ

Pokaż więcej
4