I tak jak postąpiłeś niczego nie wyjaśniłeś removnąwszy 2 domy tak się nie robi z takim podejściem do ludzi serwer długo nie pociągnie czemu mod potrafi normalnie wyjaśnić bez agresji a ty nie?ty powinieneś być kompetentny skoro jesteś administratorem wczoraj dosłownie na czacie wypisywałeś że wszyscy na twoim serwerze to cipy obsrywałeś wszystkich że boją się pvp stref a po co tworzyć pve serwer żeby takie rzeczy wypisywać? Przejdź stwórz pvp wtedy jeśli nie podoba ci się że ludzie nie chodzą do pvp stref a nie siedź i jedź po wszystkich a jak ktoś się sprzeciwi Bany rozdawać . I zapytaj kogokolwiek na serwerze ze wszystkimi normalnie rozmawiałem i sprawiedliwie postępowałem czego nie można powiedzieć o tobie chociaż jesteś adminem
Grałem na tym serwerze – serwer nie jest zły, ale przez administrację nie polecam grać na tym serwerze. Administrator Mad_Hard – jemu osobne podziękowania i szacunek za to, że w każdej chwili przyleci i rozwiąże problem albo go wyjaśni, czego nie można powiedzieć o twórcy serwera i drugim administratorze Googwin. Opowiem wcześniejszą historię: wszedłem na serwer prawie od samego początku wajpa, wszystko było git. Potem poznałem typa Cry, dodaliśmy się do paczki i graliśmy razem przez najbliższe parę godzin. Ja się zebrałem, pojechałem farmić, a on dodaje do paczki, tak jakby wcześniej powiedział: „ja teraz z adminem na ds, miałem buga” (na nick tak jakby nie zwróciłem uwagi). Po tym jak poszedł na voice z adminem, jak rozumiem z Goodwin, mija 10 minut i Cry opuszcza paczkę. Jak wyszedł, po 5 minutach zabijam się, żeby wziąć część do kampera, odradzam się na 2 kamperach, a domu nie ma i NPC nie ma. Widzę, leżą worki po skrzynkach, w nich resztki lootu (śmieci). W szafie autoryzacja była tylko na mnie, na nikogo więcej. Budowałem dom solo, bez teammate'ów, i NPC z osobną szafą, a w nim też sklepy; dom i NPC znajdowały się na kwadracie L30. Myślałem, że zremowali, chociaż nie mogli – nie było autoryzacji w szafie, a sami nie mogli się autoryzować, wszędzie wiszą zamki, solo. Wysłałem skargę, czekałem aż admin wejdzie, doczekałem się, piszę, żeby do mnie przyszedł, wyjaśnię sytuację, bo pisanie jest bardzo długie, łatwiej wszystko pokazać i wyjaśnić słownie, będzie szybciej i jaśniej. W końcu Goodwin pisze: „jeśli to jakieś gówno, zbanuję cię”. Dogadaliśmy się, zgodziłem się, czekałem na niego, nie przychodzi (dokładniej – nie teleportnął się). Zaczynam pisać, że za co zremował mój dom, bo podejrzenia były na niego, nikt inny. Zamiast tego powiedział: „teraz pokażę, jak oskarżać twórcę serwera o remove domu” i remuje dom moich teammate'ów, z którymi wchodziłem na wajp. To znaczy zamiast rozwiązać pokojowo nieporozumienie albo wyjaśnić, za co zremowali, on nie. Zacząłem dalej prosić, żeby się teleportnął i wysłuchał, ale on ciągle odmawiał. Byłoby w porządku, żeby mnie tak traktowano, gdybym kogoś oszukiwał albo nie przestrzegał zasad serwera, ale ja nie złamałem żadnej zasady, grałem normalnie, wszystkim pomagałem, spędzałem swój czas, a typ po prostu olał sprawę, wszystko zremował przez to, że na niego padło podejrzenie, obraził się i zbanował na serwerze za 3.2. Myślałem, żeby poczekać na Mad_Hard, żeby pomógł albo chociaż wyjaśnił problem – może bug albo mnie przypadkiem jakoś zremowali, myląc z kimś. Ale nie było wiadomo, kiedy Mad wejdzie. Mad to bardzo dobry człowiek, zawsze spokojnie wyjaśni, opowie, pokaże, czego nie można powiedzieć o Goodwin. Dlatego nie polecam grać na tym serwerze.
Najprawdopodobniej oszukał cię CRY. Na serwerze każdy członek drużyny może remować dom, dopóki jesteście razem. Zrobiono to po to, żebyście wszyscy mogli wspólnie przebudowywać domy. No i on zremował i wyszedł z grupy. A na Discordzie akurat rozmawiano z nim o tym, że to nie jest zabronione. A reagowanie na takie wiadomości typu „dom zniknął” i tak dalej to nie moja sprawa. Przez rok nie było ani jednego przypadku zniknięcia. Zawsze wina gracza była udowodniona. Obwinianie mnie o remow to najgorsze, co można zrobić. Za to właśnie został zbanowany. Trzeba staranniej wybierać członka drużyny na serwerze z kradzieżami, a nie obwiniać administracji za wszystkie swoje błędy.