Gram na serwerze Alpha Rust od ponad dwóch lat i wcześniej było to świetne miejsce do spędzania czasu. Jednak w ciągu ostatniego pół roku wszystko zmieniło się na gorsze. Największym problemem jest to, jak administratorzy zaczęli aktywnie ingerować w rozgrywkę, robiąc to otwarcie, nawet nie zadając sobie trudu zmiany nicków. To nie tylko psuje atmosferę gry, ale także bezpośrednio wpływa na balans rozgrywki.
Kiedyś na serwerze grało stabilnie 20-30 osób, był żywy i ciekawy online. Teraz średnia liczba graczy nie przekracza 3-6, w najlepszym przypadku 7-8. A główną przyczyną takiego spadku są przywileje, z których nadużywają admini i ich znajomi. Zwykłemu graczowi po prostu nie jest interesująco uczestniczyć w tej "grze", gdzie zasady są tworzone dla jednych i nie obowiązują dla innych.
Osobiste doświadczenie: przykłady naruszeń
Administrator na serwerze: ingerencja i nieuczciwa gra
Jeden z adminów nawet nie ukrywa, że ciągle coś buduje na mapie. Na przykład, gdy leciałem nad mapą i przypadkowo go zabiłem, natychmiast zadziałała "reakcja". Zaczął mówić w czacie głosowym coś w rodzaju "nie przeszkadzaj, ja tu buduję", ale nie zdążyłem nawet dosłuchać — po 10 sekundach zostałem zabity strzałem w głowę z niewidzialności. Gdy zapytałem, po co mnie zabił, admin głosem obrażonego nastolatka koło 18 lat odpowiedział, że go "nie dosłuchałem, zastrzeliłem, więc się zemścił". Takie zachowanie pasuje raczej do dziecka, a nie do osoby, która powinna utrzymywać porządek na serwerze.
Gracz Numb: przywileje 24/7
Na serwerze jest gracz o nicku Numb, który twierdzi, że nie jest związany z administracją. Ale bez względu na to, jak niski jest online — 1, 2 czy 3 graczy, Numb zawsze jest w grze, zawsze z najlepszym lootem, bronią i rakietami. Ciągle lata na jetpacku, wokół niego są drony, które automatycznie strzelają do wszystkich graczy. Są to płatne przywileje, ale w jakiś "magiczny" sposób zawsze dostępne tylko dla niego. Wie, gdzie znajdują się wszyscy gracze, i pojawia się w najbardziej niespodziewanym momencie, nie pozwalając nikomu przeprowadzić rajdu. To oczywiście na rękę adminom, bo przy tak niskim online potrzebują, żeby chociaż jakieś domy pozostały nienaruszone. Same umiejętności strzeleckie Numba są średnie lub nieco powyżej średniej, ale z adminowymi przywilejami jest praktycznie niepokonany.
Gracz Sanek: uprzywilejowany, ale słaby w PvP
Jest jeszcze jeden gracz o nicku Sanek, który, jak widać po jego zachowaniu, ma około 16 lat. Jest ciągle na serwerze, ale bardzo słaby w PvP. Jego główne "zadanie" to przeszkadzać innym graczom, zwłaszcza mi, ponieważ regularnie wchodzę na serwer, zabijam wrogów i rajdiję domy. Ten człowiek ewidentnie nie jest zainteresowany uczciwą grą — pojawia się bez dźwięku spawnu, często wchodzi w walkę, a po przegranej natychmiast się teleportuje. Nieraz po porażce wylewał w czacie obelgi pod moim adresem, że jestem rzekomo "słaby", chociaż sam ewidentnie korzysta z przywilejów.
Podsumowanie
W rzeczywistości można jeszcze wiele pisać o tym, jak niegdyś świetny serwer został zepsuty przez administratorów, którzy ingerują w rozgrywkę, dają nieuczciwe przywileje swoim znajomym i przeszkadzają zwykłym graczom. Mam zgromadzonych mnóstwo dowodów wideo, i mogę je przedstawić, ale jaki to ma sens i komu to potrzebne? Admini po prostu ignorują takie skargi. Doskonale rozumiem, że po tej recenzji zostanę zbanowany, ale być może, przeczytawszy to, admini zmienią swoją politykę, a ich serwer stanie się dużo lepszy. Chociaż ja prawdopodobnie już tego nie zobaczę.