Custom Fortress - Beta nie dostarczy obiecanej zawartości, twierdzi deweloper
Deweloper Custom Fortress - Beta twierdzi, że mod nie dostarczy tego, co obiecano. W aktualizacji z 15 sierpnia 2026 r. zatytułowanej "Było już gorzej, ale będzie jeszcze gorzej..." pisze, że "nic nie zmieniło się od ostatniego ogłoszenia/aktualizacji", a projekt "nie miał zostać wydany" — próbowali go uratować i wciąż im się nie udało. Wpis obwinia o to falę hejtu po premierze, fałszywe oskarżenia o kradzież cudzej pracy oraz społeczność, która — zdaniem dewelopera — nie chce pomóc.
Co poszło nie tak
- Pewne filmy i ciągłe komentarze na Discordzie na innych serwerach Sourcemod (TF2C, OF, PF2 i tak dalej) oskarżają mod o kradzież. Deweloper wskazuje na menu Credits i podziękowania w opisach przedmiotów oraz mówi, że wcześniejsze prace nad Offshore angażowały osoby, które zgodziły się na współpracę. Co do moderacji Workshopa przyznaje: "przy małym zespole można się spodziewać braku moderacji... bo nie możemy być wszędzie, przez cały czas."
- Deweloper twierdzi, że został zablokowany lub "wprost znienawidzony" przez niektórych deweloperów/liderów Sourcemoda, z którymi nigdy nie wchodził w interakcje, a krótkie posty z prośbą o pomoc na Discordach nie spotkały się z żadnym zainteresowaniem.
- Jeden członek zespołu odszedł przez dramę, o której zespół nie wiedział, a pracy w Workshopie wciąż przybywa — "co sprawia mi przyjemność, ale jest czasochłonne."
- Wpis argumentuje, że pomoc przychodzi tylko wtedy, gdy jest się weteranem/znaną postacią lub oferuje się pieniądze — i że programiści, których poznał deweloper, w większości tacy właśnie są. "Jeśli nie jesteś żadną z tych rzeczy... donikąd nie zajdziesz." Niezależnie od tego, co robisz, dodaje, "ludzie zawsze będą negatywni i będą hejtować."
Dlaczego kodowanie i AI nie wchodzą w grę
Deweloper próbował nauczyć się kodować i zrobił pewne postępy, ale twierdzi, że realistycznie zajęłoby mu 5 lat, zanim byłby wystarczająco dobry — nie z lenistwa, ale dlatego, że do tego czasu, jak argumentuje, "to zostanie zapomniane, a wszyscy ludzie znikną." Prywatne lekcje nie są tanie, a "mój mózg po prostu nie jest w stanie tyle udźwignąć."
AI również zostaje odrzucone: "Wolę próbować albo mieć po swojej stronie prawdziwego człowieka do rozmowy, zamiast sterty idiotycznych odpowiedzi i fragmentów kodu," powołując się na zmarnowaną wodę, zawyżone ceny RAM i dalszą stratę czasu.
Deweloper kontrastuje to z Workshopem TF2, gdzie ludzie byli mili i pomocni, w tym przy pracy nad mapami takimi jak Mannstreet i Pressure; a filmy "TF2 Workshop Creators are Evil!" nazywa ironicznymi.
Apel
"Wszystko potoczyło się w dół i potoczy się jeszcze dalej," pisze deweloper. Jest "rozczarowany i zmęczony", "stracił całą nadzieję" i wie, że ona nie wróci. Mimo to każdy, kto chce pomóc, może "po prostu skontaktować się przez discorda"; zespół potrzebuje głównie programistów C++ ze znajomością Source SDK. Wpis kończy się przeprosinami pod adresem Mixera za "zmarnowany zakup."