loonettt
loonetttPo pierwsze, nigdy nie twierdziłem, że administracja oficjalnie dawała Charmowi1574 kreatywę do griefowania. Opisywałem wydarzenia z własnej perspektywy oraz wnioski, do których doszliśmy na podstawie tego, co działo się w tamtym czasie. Jeśli administracja ma dowody przeciwne – może je przedstawić. Po drugie, twierdzicie, że powodem mojej blokady były reklama innego projektu i rozpowszechnianie oskarżeń pod adresem administracji. Dobrze. W takim razie nasuwa się proste pytanie: jeśli mój ban rzeczywiście został nałożony właśnie za to, w jaki sposób administracja poznała treść mojej rozmowy z innym graczem? Nie zaprzeczam, że mogłem publicznie krytykować serwer, wyrażać swoją opinię albo opowiadać innym graczom o tym, co się wydarzyło. Mowa konkretnie o rozmowie, która odbyła się między mną a innym graczem i po której nastąpiła blokada. I tu pojawia się kolejne pytanie. Przez całą tę sprawę z Charmem1574, DagonUrem i późniejszymi wydarzeniami oczekiwałem od administracji przede wszystkim tego, aby zajęła się tematem i spróbowała wyjaśnić, co się wydarzyło. Zamiast pełnego zbadania sprawy, ustalenia okoliczności i pomocy w rozwiązaniu konfliktu, ostatecznie zablokowano właśnie mnie. To właśnie stało się jedną z głównych przyczyn, dla których zacząłem mieć poważne wątpliwości co do metod pracy administracji. Osobno chcę przytoczyć konkretny przykład związany z korzystaniem z inwiza. Piszecie, że tryb niewidzialności jest standardowym narzędziem moderacji. Nikt tego nie kwestionuje. Istnieje jednak także inny przypadek, który uważam za istotny dla zrozumienia sytuacji. Na załączonym do tej odpowiedzi zrzucie ekranu znajduje się korespondencja mojego znajomego z supportem InterWorld dotycząca gracza, który uzyskał dostęp do trybu inwiza dzięki wykorzystaniu buga. Sam nie brałem udziału w tej korespondencji – zrzutem ekranu podzielił się ze mną mój znajomy. Przy tym informacje i dowody dotyczące tej sytuacji nie były publicznie dostępne. Znajdowały się w posiadaniu samego gracza oraz dwóch przedstawicieli administracji biorących udział w rozpatrywaniu sprawy. Na zrzucie ekranu administracja potwierdza, że skarga na tego gracza już wpłynęła i że została za to nałożona kara. Przytaczam ten zrzut ekranu nie jako dowód na to, że to właśnie administracja posłużyła się tym sposobem, aby mnie obserwować. Tego nie dowodzi. Przytaczam go jako potwierdzenie, że uzyskanie dostępu do inwiza przez bug rzeczywiście miało miejsce i że administracja o tym wiedziała. Dlatego sam fakt istnienia podobnej sytuacji nie jest moim wymysłem, a sprowadzanie mojej relacji wyłącznie do standardowego korzystania przez administrację z trybu niewidzialności uważam za nieuprawnione. Jeśli mój ban rzeczywiście został nałożony wyłącznie za reklamę zewnętrznego projektu i rozpowszechnianie oskarżeń, pozostaje główne pytanie: dlaczego treść mojej prywatnej rozmowy z innym graczem okazała się znana administracji? Przy tym nie planuję teraz zgłaszać tej sprawy do supportu Hytale. Nie zależy mi na doprowadzeniu do zamknięcia projektu ani na stwarzaniu problemów ludziom, którzy nadal na nim grają. Uważam, że gracze powinni samodzielnie zadecydować, czy chcą nadal grać na InterWorld, mając przed sobą informacje o tego typu sytuacjach. Uważam jednak, że zebranych materiałów jest wystarczająco dużo, aby w razie potrzeby kompetentni przedstawiciele Hytale mogli przeprowadzić niezależną weryfikację projektu i już na podstawie jej wyników podjąć odpowiednie kroki, jeśli naruszenia rzeczywiście zostaną stwierdzone. Jak już napisałem powyżej, każdy gracz ma prawo sam decydować, jak, gdzie i na jakim serwerze grać. Dlatego proponuję czytelnikom tego komentarza, aby nie przyjmowali na wiarę ani moich słów, ani odpowiedzi administracji. Można samodzielnie zapytać o opinię niezależnych graczy z innych serwerów, porównać ich doświadczenia i dopiero wtedy wyciągnąć własne wnioski na temat projektu. Chcę tylko, aby inni gracze z wyprzedzeniem wiedzieli o sytuacjach, z którymi osobiście się zetknąłem, i mogli samodzielnie podjąć decyzję, aby nie znaleźć się w podobnej sytuacji. Ostatecznie wasza odpowiedź jedynie wzmacnia moje pierwotne wrażenie: zamiast rzetelnie wyjaśnić całą opisaną przeze mnie sytuację, znaczna część odpowiedzi skupia się na podważaniu mojej wersji wydarzeń. Co więcej, zamiast próby rozwiązania konfliktu, ustalenia okoliczności i pomocy jego uczestnikom, cała sprawa skończyła się dla mnie blokadą na projekcie. Dlatego każdy czytelnik może sam zdecydować, czyja wersja wydaje mu się bardziej przekonująca. A jeśli ktoś będzie miał wątpliwości, proponuję samodzielnie zapoznać się z dostępnymi dowodami i zapytać o opinię graczy znających tę sytuację, w tym z innych serwerów.Po pierwsze, nigdy nie twierdziłem, że administracja oficjalnie dawała Charmowi1574 kreatywę do griefowania. Opisywałem wydarzenia z własnej perspektywy oraz wnioski, do których doszliśmy na podstawie tego, co działo się w tamtym czasie. Jeśli administracja ma dowody przeciwne – może je przedstawić. Po drugie, twierdzicie, że powodem mojej blokady były reklama innego projektu i rozpowszechnianie oskarżeń pod adresem administracji. Dobrze. W takim razie nasuwa się proste pytanie: jeśli mój ban rzeczywiście został nałożony właśnie za to, w jaki sposób administracja poznała treść mojej rozmowy z innym graczem? Nie zaprzeczam, że mogłem publicznie krytykować serwer, wyrażać swoją opinię albo opowiadać innym graczom o tym, co się wydarzyło. Mowa konkretnie o rozmowie, która odbyła się między mną a innym graczem i po której nastąpiła blokada. I tu pojawia się kolejne pytanie. Przez całą tę sprawę z Charmem1574, DagonUrem i późniejszymi wydarzeniami oczekiwałem od administracji przede wszystkim tego, aby zajęła się tematem i spróbowała wyjaśnić, co się wydarzyło. Zamiast pełnego zbadania sprawy, ustalenia okoliczności i pomocy w rozwiązaniu konfliktu, ostatecznie zablokowano właśnie mnie. To właśnie stało się jedną z głównych przyczyn, dla których zacząłem mieć poważne wątpliwości co do metod pracy administracji. Osobno chcę przytoczyć konkretny przykład związany z korzystaniem z inwiza. Piszecie, że tryb niewidzialności jest standardowym narzędziem moderacji. Nikt tego nie kwestionuje. Istnieje jednak także inny przypadek, który uważam za istotny dla zrozumienia sytuacji. Na załączonym do tej odpowiedzi zrzucie ekranu znajduje się korespondencja mojego znajomego z supportem InterWorld dotycząca gracza, który uzyskał dostęp do trybu inwiza dzięki wykorzystaniu buga. Sam nie brałem udziału w tej korespondencji – zrzutem ekranu podzielił się ze mną mój znajomy. Przy tym informacje i dowody dotyczące tej sytuacji nie były publicznie dostępne. Znajdowały się w posiadaniu samego gracza oraz dwóch przedstawicieli administracji biorących udział w rozpatrywaniu sprawy. Na zrzucie ekranu administracja potwierdza, że skarga na tego gracza już wpłynęła i że została za to nałożona kara. Przytaczam ten zrzut ekranu nie jako dowód na to, że to właśnie administracja posłużyła się tym sposobem, aby mnie obserwować. Tego nie dowodzi. Przytaczam go jako potwierdzenie, że uzyskanie dostępu do inwiza przez bug rzeczywiście miało miejsce i że administracja o tym wiedziała. Dlatego sam fakt istnienia podobnej sytuacji nie jest moim wymysłem, a sprowadzanie mojej relacji wyłącznie do standardowego korzystania przez administrację z trybu niewidzialności uważam za nieuprawnione. Jeśli mój ban rzeczywiście został nałożony wyłącznie za reklamę zewnętrznego projektu i rozpowszechnianie oskarżeń, pozostaje główne pytanie: dlaczego treść mojej prywatnej rozmowy z innym graczem okazała się znana administracji? Przy tym nie planuję teraz zgłaszać tej sprawy do supportu Hytale. Nie zależy mi na doprowadzeniu do zamknięcia projektu ani na stwarzaniu problemów ludziom, którzy nadal na nim grają. Uważam, że gracze powinni samodzielnie zadecydować, czy chcą nadal grać na InterWorld, mając przed sobą informacje o tego typu sytuacjach. Uważam jednak, że zebranych materiałów jest wystarczająco dużo, aby w razie potrzeby kompetentni przedstawiciele Hytale mogli przeprowadzić niezależną weryfikację projektu i już na podstawie jej wyników podjąć odpowiednie kroki, jeśli naruszenia rzeczywiście zostaną stwierdzone. Jak już napisałem powyżej, każdy gracz ma prawo sam decydować, jak, gdzie i na jakim serwerze grać. Dlatego proponuję czytelnikom tego komentarza, aby nie przyjmowali na wiarę ani moich słów, ani odpowiedzi administracji. Można samodzielnie zapytać o opinię niezależnych graczy z innych serwerów, porównać ich doświadczenia i dopiero wtedy wyciągnąć własne wnioski na temat projektu. Chcę tylko, aby inni gracze z wyprzedzeniem wiedzieli o sytuacjach, z którymi osobiście się zetknąłem, i mogli samodzielnie podjąć decyzję, aby nie znaleźć się w podobnej sytuacji. Ostatecznie wasza odpowiedź jedynie wzmacnia moje pierwotne wrażenie: zamiast rzetelnie wyjaśnić całą opisaną przeze mnie sytuację, znaczna część odpowiedzi skupia się na podważaniu mojej wersji wydarzeń. Co więcej, zamiast próby rozwiązania konfliktu, ustalenia okoliczności i pomocy jego uczestnikom, cała sprawa skończyła się dla mnie blokadą na projekcie. Dlatego każdy czytelnik może sam zdecydować, czyja wersja wydaje mu się bardziej przekonująca. A jeśli ktoś będzie miał wątpliwości, proponuję samodzielnie zapoznać się z dostępnymi dowodami i zapytać o opinię graczy znających tę sytuację, w tym z innych serwerów.
mccrown
Język oryginału: Rosyjski

Jak już pisaliśmy wcześniej, nie widzimy sensu wdawania się w dalsze spory ani kontynuowania dyskusji o tych samych wydarzeniach. My przedstawiliśmy swoje stanowisko, wy — swoje. Każdy gracz może samodzielnie zapoznać się z obiema stronami i zdecydować, gdzie będzie mu wygodniej grać. Życzymy wam powodzenia na wybranym projekcie.

85
loonettt
loonetttTo pierwszy serwer MMORPG w Hytale, duży serwer, na który wszedłem, żeby pograć. W skrócie: zanim wejdziecie na ten serwer, lepiej najpierw zajrzyjcie na inne rosyjskie serwery (RuTail, HyMagic, HyBuilders) i zapytajcie graczy o Interworld, zanim zaczniecie na nim grać. W ten sposób dostaniecie obiektywną opinię o serwerze od graczy spoza Interworlda. Dalej opowiem swoją historię; decyzję, czy grać na tym serwerze, czy nie, podejmujecie wy — mam jednak nadzieję, że posłuchacie tych słów. Zaczynałem jako zwykły gracz na serwerze — nie za bardzo ogarniałem mody, zasady serwera i tak dalej. Serwer na pierwszy rzut oka wygląda świetnie. Duża społeczność, „dobre mody”, klany, RP i wiele więcej. Podeszli do mnie gracze, pokazali mi serwer, wszystko wyjaśnili. No i wstąpiłem do klanu elfów. Pomagałem, budowałem. Potem postanowiłem z niego wyjść, bo rozmawiałem z innymi graczami i dla beki postanowiliśmy założyć własny klan. Mieszkam w innej strefie czasowej i, swoją drogą, wcześniej ostrzegałem, że mogę wyjść z klanu. No i po prostu wyszedłem bez ostrzeżenia — tej osoby nie było online. W tamtym okresie nawet nie wiedziałem, że coś takiego może być potępiane. Czy to na pewno gra dla przyjemności?… No i ten chory gość zaczął mówić o mnie złe rzeczy — to był oczywisty hejt, bullying i wyssane z palca fakty, które istniały tylko w jego głowie. Ostatecznie miałem bardzo duży klan. Ten gracz nazywał się Charm1574 i był przywódcą elfów. Potem groził mojemu klanowi, ludziom i mnie osobiście, próbował przeciągać graczy z mojego klanu, a przy nich mówił o mnie złe rzeczy. Nie mogę wszystkiego szczegółowo rozpisać ze względu na ograniczenia długości komentarza. W każdym razie ostatecznie administracja też okazała się nie do końca uczciwa. Połączyła się z Charmem, dała mu kreatywę i zgriefowała cały serwer. Wszystkie budowle. I oczywiście najbardziej ucierpiał mój klan. W tamtym czasie nikt nie podejrzewał, że to on — o ten grief od początku oskarżono mnie. Wtedy był inny klan, sprzymierzony ze mną, i nie przywiązałem wtedy wagi do tego, że w tym klanie nie ucierpiała nawet najmniejsza rzecz. To był klan Trybunał, w którym liderem był DagonUr. Po jakimś czasie, już w innym moim klanie, podesłano do mnie szpiega, a on stanął po mojej stronie, bo okazał się normalnym człowiekiem. Wiedział o całej tej sprawie, dlatego dowiedziałem się przed wszystkimi, że w ten grief zamieszani są Charm1574, DagonUr i administracja. Dagon kontynuował też swoje prześladowania — nękał mnie i mój klan. W efekcie pojawiła się informacja, że Dagon planuje z pomocą administracji sprowadzić do nas graczy, a przy pomocy moderacji teleportować ich, żeby nas bez przerwy zabijali. Po tych informacjach postanowiliśmy opuścić projekt. Ale myślicie, że na tym historia się kończy? Nie. Przeszliśmy na normalny projekt, a za nami przyczepił się Dagon — chciał, żebyśmy w ogóle nie grali w Hytale. Na tamtym serwerze staliśmy się jednak silniejsi i ostatecznie to Dagon go opuścił. Mieliśmy większe wpływy, a tam byli normalni gracze, którzy o Interworldzie wiedzą wszystko i znają już ten serwer. Więc ten niezrównoważony typ nie miał już szans tam zostać i dalej próbować nas nękać. No wiecie, w grach zostają przyjaciele, na serwerach. Kiedyś wszedłem na serwer, żeby porozmawiać z przyjacielem o tym, co mi się przydarzyło i dokąd odszedłem. Po jakimś czasie złapałem bana. Zacząłem już myśleć, że on też jest w to zamieszany. Ale nie. Okazuje się, że administracja może być w invis — nie ma ich ani na mapie, ani nigdzie — i może podsłuchiwać wasze rozmowy. Tak podsłuchali moją rozmowę i zbanowali mnie. Więc o tajemnicy waszego życia prywatnego na tym serwerze możecie zapomnieć. I to mówię tylko o społeczności. Już nie mówiąc o tym, że wszystkie mody są z kursu, że kosmetyki z kursu są płatne za donaty, że praktycznie wszystko na tym serwerze to po prostu kopia kursu z bugami. A no tak, system wojny tu też nie działa. Mogą wam wypowiedzieć wojnę, a wy możecie ją anulować 😂👌. Na HyMagic od razu po wejściu wypowiedziano nam wojnę — i wiecie co? To było ekstra. Pierwsze, co tam zrobiliśmy, to poszliśmy na koloseum, gdzie gracze sprawdzali nasze umiejętności w PvP. Jeśli na Interze serwer nie szanuje waszego czasu, a wasza siła w PvP zależy od waszego grindowania i czasu włożonego w grę, to na alternatywie HyMagic możecie wygrywać nawet w miedzianej zbroi, jeśli się postaracie. I tak, jeśli kochacie PvP, to na HyMagic — tam jest wielu skillowych graczy, którzy mogą podpowiedzieć wam triki i nauczyć was PvP. Na przykład Lexend. Podsumowując, to historia w skrócie. Decyzja, gdzie grać, należy wyłącznie do was, ale bardzo wam radzę: najpierw odwiedźcie inne serwery, a jeśli naprawdę chcecie grać na Interworldzie, dowiedzcie się o tym serwerze od graczy z innych serwerów. Życzę wszystkim powodzenia i dobra ;)
mccrown
Język oryginału: Rosyjski

Dziękujemy za obszerną opinię. Nie będziemy polemizować z Państwa osobistymi wrażeniami z gry na serwerze, jesteśmy jednak zmuszeni uściślić kilka ważnych kwestii, ponieważ w opinii znajdują się informacje niezgodne z prawdą, a niektóre istotne okoliczności zostały pominięte.

Zacznijmy od najważniejszego: administracja Interworld nie była i nie jest „w zmowie” z Charm1574. Administracja nie przyznawała mu trybu kreatywnego w celu griefowania serwera ani nie pomagała mu niszczyć budowli innych graczy. Co więcej, Charm1574 jest już od dłuższego czasu zablokowany na naszym projekcie.

Twierdzenia, jakoby administracja wspólnie z Charm1574 i innymi graczami celowo szkodziła Państwa klanowi, są Państwa wersją wydarzeń, a nie ustalonym faktem.

Jednocześnie w opinii nie wspomniano o ważnym fragmencie historii, bezpośrednio związanym z Państwa blokadą. Na serwerze reklamowali Państwo inny projekt, a także rozpowszechniali wśród graczy oskarżenia pod adresem administracji, twierdząc, że administracja „działa w zmowie z Charmem” i celowo występuje przeciwko Państwu i Państwa klanowi.

Właśnie te okoliczności – a nie sam fakt, że „weszli Państwo porozmawiać ze znajomym” – stały się przyczyną reakcji administracji. Dlatego sformułowanie, jakoby administracja przebywała w trybie niewidzialności, „podsłuchała prywatną rozmowę”, a następnie zablokowała Państwa, tworzy u czytelnika niepełny obraz przebiegu wydarzeń. Tryb niewidzialności – standardowe narzędzie moderacji, służące do kontroli przestrzegania zasad bezpośrednio na serwerze gry.

Nikt nie zabrania Państwu mieć negatywnego zdania o Interworld, krytykować projektu ani preferować innego serwera. Jednak reklamowanie zewnętrznego projektu na naszym serwerze oraz rozpowszechnianie wśród graczy niepotwierdzonych oskarżeń pod adresem administracji – to już nie jest wyłącznie osobista opinia o jakości serwera.

Osobno odniesiemy się do stwierdzenia, że praktycznie cały serwer jest „kalką kursu”. To również nie jest zgodne z prawdą. Modyfikacje, mechaniki i systemy gry w Interworld są autorskie – powstały od podstaw i są rozwijane przez nasz zespół specjalnie na potrzeby naszego projektu. Projekt stale się rozwija, a istnienie podobnych mechanik na innych serwerach nie oznacza ich kopiowania.

Spokojnie podchodzimy do porównań Interworld z innymi projektami i rozumiemy, że każdemu graczowi podobają się inne mechaniki, PvP, balans i styl gry. Mają Państwo prawo polecać inne serwery i opowiadać o swoich doświadczeniach – chcielibyśmy jednak, aby wraz z oskarżeniami pod adresem projektu czytelnicy otrzymywali pełny obraz przebiegu wydarzeń.

Zwłaszcza gdy w opinii osobno poleca się inny serwer, a jednocześnie nie wspomina się, że ten sam projekt był wcześniej reklamowany przez Państwa bezpośrednio na Interworld i że stanowiło to jedną z przyczyn zastrzeżeń ze strony administracji.

Nie zamierzamy wdawać się w dalszy publiczny konflikt i życzymy Państwu przyjemnej gry na tym projekcie, który rzeczywiście Państwu odpowiada.

227
datesr
Język oryginału: Rosyjski

Chat GPT, przeanalizuj recenzję gracza i odpowiedz! Odgłosy ślinienia się w tle 🥴

Obraz 1
138
tend0444
tend0444Grałem na tym serwerze dość długo i w tym czasie widziałem wiele. Największym problemem projektu jest całkowita obojętność na balans i ludzi, którzy szczerze próbują pomóc serwerowi stać się lepszym. Propozycje, pomysły, feedback – wszystko to jest albo ignorowane, albo przyjmowane wrogo. Ludzie, którzy chcą ulepszyć projekt, z czasem po prostu przestają widzieć sens w cokolwiek proponowaniu. Osobno chcę zaznaczyć politykę kadrową administracji. Niektórzy gracze, którzy zachowują się jak czterdziestoletnie dzieci, dostają rolę moderatorów. Zamiast dawać przykład i utrzymywać porządek, sami stają się źródłem konfliktów i toksycznej atmosfery. Odnosi się wrażenie, że dla uzyskania przywilejów ważniejsze jest bycie swoim człowiekiem niż posiadanie obiektywizmu, dojrzałości i umiejętności pracy z ludźmi. Po moim powrocie na serwer wszystko wyglądało inaczej. Wiele osób mnie tam zna i z większością graczy zawsze miałem dobre relacje. Co więcej, sam Krovn wielokrotnie teleportował się do nas, rozmawiał, mówił, że cieszy się, że widzi mnie na projekcie. W tamtym momencie naprawdę odnosiłem wrażenie, że administracja ceni swoich graczy i jest zainteresowana zdrowym rozwojem społeczności. Niestety, późniejsze wydarzenia pokazały zupełnie inną stronę projektu. Najbardziej nieprzyjemny przypadek dotyczył mojej dziewczyny. I problem nie leżał w jednej osobie. Przez długi czas była wyśmiewana, prowokowana i poniżana przez wielu graczy serwera. W pewnym momencie przestało to wyglądać jak pojedyncze żarty czy konflikt między kilkoma osobami, a stało się prawdziwym nękaniem ze strony znacznej części społeczności. Ostatecznie doprowadziło ją to do łez. Oczywiście nie mogłem tego zostawić bez reakcji i przyszedłem to wyjaśnić. Liczyłem na to, że administracja przynajmniej spróbuje obiektywnie spojrzeć na sytuację i podjąć działania. Ale zamiast tego jeden z najbardziej aktywnych uczestników tego nękania po prostu wyśmiał mnie prosto w twarz podczas rozmowy w obecności głównego administratora Krovna. Najbardziej zdumiewające było nie jego zachowanie, ale reakcja administracji. A raczej jej brak. Nie widziałem ani chęci zrozumienia sytuacji, ani prób powstrzymania takiego traktowania gracza, ani żadnych poważnych konsekwencji dla osób, które brały udział w tym nękaniu. Odniosłem wrażenie, że uczucia i problemy graczy nikogo tu nie obchodzą, dopóki nie zaczną przeszkadzać administracji. Gdy stało się ostatecznie jasne, że konstruktywny dialog nie jest możliwy, a moje słowa są po prostu ignorowane, rozmowa z mojej strony przeszła w ostrzejszą formę. I właśnie za to dostałem bana. Tymczasem ludzie, którzy doprowadzili sytuację do takiego stanu, faktycznie pozostali bezkarni. Wtedy właśnie ostatecznie zrozumiałem, jak tutaj działają zasady. Gdy chodzi o piękne słowa o przyjaźni, szacunku i społeczności – administracja jest zawsze obok. Ale gdy dochodzi do realnych problemów graczy, toksyczności, nękania czy niesprawiedliwości – nagle zapada cisza. Szczególnie smutno jest widzieć, jak projekt stopniowo traci ludzi, którym naprawdę zależy na jego przyszłości. Ignorowanie feedbacku, problemy z balansem, dziwny dobór moderatorów i lekceważący stosunek do uczuć graczy powoli, ale pewnie niszczą atmosferę wewnątrz społeczności. Niestety, dzisiaj odnoszę wrażenie, że społeczność tego serwera stopniowo gnije od środka. I problem już dawno nie leży w pojedynczych graczach. Problem w tym, że kierownictwo projektu pozwala na to wszystko i woli przymykać oczy na rzeczy, które nie powinny być normą na żadnym szanującym się serwerze. Życzę projektowi, żeby kiedyś zrozumiał, że serwer opiera się nie tylko na mechanikach i budowlach, ale przede wszystkim na ludziach. Póki co odnosi się wrażenie, że ludźmi tutaj są gotowi poświęcić dla własnej wygody. I tak, dostałem bana za obrazę osoby, w szczególności z powodu której poszły łzy mojej dziewczyny – zastanówcie się. Wasz „ukochany” Tend0. (Nie bot, discord: tendoxd)
mccrown
Język oryginału nieznany

Dzień dobry!

Nie sprecyzował Pan/Pani, że nie pisał/a Pan/Pani do administracji w celu pomocy w rozwiązaniu problemu. Wszedł/ł Pan/Pani na serwer i zaczął/zaczęła wszystkich obrzucać ostrymi przekleństwami, inaczej tego nie da się nazwać, za co otrzymał/a Pan/Pani ostrzeżenie i groźbę bana. Odpowiedział/a Pan/Pani, że ma to w dupie… I kontynuował/a Pan/Pani obelgi, za co dostał/a Pan/Pani bana.

Nasi gracze zawsze wiedzą, że mogą liczyć na administrację w każdej sprawie, a my im nie odmówimy, bo gracze są dla nas najwyższym priorytetem.

W Pana/Pani przypadku nie było żadnych zgłoszeń, tylko obelgi.

Z poważaniem, administracja InterWorld

272
tend0444
Język oryginału nieznany

Dzień dobry.

Nie zaprzeczam, że byłem emocjonalny i mogłem wyrażać się ostro. Jednak przyczyna mojego niezadowolenia nie wzięła się znikąd. W swojej opinii mówiłem nie tylko o samym banie, ale o stosunku do graczy, który zaobserwowałem na serwerze wcześniej i który, jak mi się wydawało, nigdzie nie zniknął.

Kładziecie nacisk wyłącznie na moją reakcję w konkretnym momencie, ale całkowicie ignorujecie przyczyny, które do niej doprowadziły. Jeśli gracz, który przez długi czas był częścią społeczności, wraca i zamiast normalnego dialogu dochodzi do takiego stanu, być może warto zastanowić się nie tylko nad jego słowami, ale także nad tym, dlaczego sytuacja w ogóle powstała.

Tak, zwrócenie się do administracji byłoby bardziej właściwym rozwiązaniem. Ale również twierdzenie, że gracze zawsze mają wsparcie i pomoc, przeczy mojemu osobistemu doświadczeniu, które właśnie stało się powodem mojej opinii.

Nie próbuję przedstawić siebie jako idealnego ani zdjąć z siebie odpowiedzialności za swoje słowa. Ale sprowadzanie całej sytuacji do formuły «przyszedł, obrażał, dostał bana» — to zbytnie uproszczenie. Moja opinia nie dotyczyła kary, ale przyczyn, dla których ostatecznie rozczarowałem się projektem.

165
Niedostępny postOryginalny post jest ukryty lub usunięty.
mccrown
Język oryginału: Rosyjski

Dzień dobry! Bardzo nam przykro, że zdecydowaliście się zostawić nam negatywne opinie natychmiast z kilku kont, ponieważ to "uczciwa konkurencja".

22